przebłyski

Dodano 13 września 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

jak to jest
że niektóre drobne elementy
dziania się
pamiętamy po wielu nawet latach
a reszta dni i godzin
jest jakąś senną mgłą
tak jak byśmy
całe miesiące drętwieli
by ożywiać się na grupy chwil
tak jakby nasze
szeroko otwarte oczy
same wybierały elementy snów
czyichś swoich
i potem nagle wpadają nam w ucho
i nie chcą wyjść
takie życiowe prawdy
jak ta że nie salutuje się do pustego czoła
albo nagle jakiś cytat paradoksalny
z forum dla majsterkowiczów:
‚już trzeci raz przycinam deskę,
a ona wciąż za krótka’

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS