wszystko

Dodano 13 września 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

może nie uwierzycie
ale
wszystko mi się podoba
i wszystkich lubię
nie tworzę negatywnych światów
i jestem na tak
pozbywam się uprzedzeń
i nikogo nie potępiam
chociaż czasami
coś mnie mocno wkurzy
lub czyjeś zachowanie
mi się nie podoba
stąd też nikogo
nie przepraszam
ani nikomu
nie wybaczam
bo już nie muszę
bo wiem
że wszyscy popełniamy
te same błędy co reszta
i wiem
że wszystko jest prawdą
również prawdziwe kłamstwa
których nie da się
wyrzucić poza rzeczywistość
którą określa
nasza osoba w pełni
i niechże ta osoba
realizuje swoją wizję
zamiast przeciwstawiać się
wizjom innych
bo są niestety tacy
którzy się karmią
taką niechęcią nienawiścią negacją
puchnie ich cierpiętnicze ego
od faktycznych lub wyimaginowanych
ataków na ich istnienie
i chcą z siebie robić na siłę
ofiary i wręcz świętych
w swoich oczach
zazdroszczą autentycznie cierpiącym
niektórym dawnym świętym

może jest to na razie iluzja
może nie da się kochać wszystkich
i wszystkiego
a może jest w tym egoistyczne założenie
że potrzebuję jak najwięcej polubień
i pragnę życia pozytywnego
na przykład bez szufladkowania
bez zadawania pytań
z których ma wynikać
że czegoś nie robię lub kimś nie jestem
zamiast zasłaniania się uproszczeniami
i kalkami czyichś cytatów
raczej trzeba stawać
przodem do tematu
i wyrazić go własnymi słowami

 

wpis do bloga

Dodano 11 września 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

krótkie założenie
krótki plan
na każdy dzień:
- nie dać się zjeść;
- zapukać wreszcie do właściwych drzwi;
- znaleźć wreszcie miejsce, w którym nie trzeba
będzie marzyć – wszystko stanie się samo z siebie;
- wyjść z gównianych kompromisów i zdecydować – albo
wszystko dla wszystkich, albo dla nikogo nic;
- spowodować, by ci którzy bez sensu się przypieprzają,
wreszcie się odpieprzyli (oni wiedzą kto);
- no i żeby ona była po mojej stronie, tak jak
ja jestem po jej stronie – zawsze
(choć to nie oznacza, że ją w niektórych sprawach
bezwarunkowo popieram)

i tyle!
proste?

 

indywiduo

Dodano 12 sierpnia 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

prorocy globalizacji
nie wzywam was do apelu
bo wiem że polegliście
na polu niesławy
ale roznieśliście ze sobą
po całym świecie
zalążki czegoś istotnego
prawdy być może jedynej
ten pyłek przylepił się do was
jak do zwierzątek nieświadomych
że przykleiły się do nich
i wędrują z nimi wszędzie
zarazki zarodki
właśnie w ten sposób
paradoksalnie rozpleniliście
pełny indywidualizm
chociaż chcieliście wszystkich
na siłę łączyć
ale już powoli
zaczynamy się męczyć
masowymi imprezami
dla mega giga przerośniętego
ego pseudoelit
państwowych korporacyjnych
religijnych i innych
i skierujemy się
każdy w swoją stronę
odnajdując wreszcie siłę
pojedynczego ducha
nie dam się już więcej
pod naporem presji
społecznej czy narodowej
skłócić wewnętrznie ze sobą
i odgrzebię w popiołach
cokół nieskończonej godności
mojej osoby
to jest moc
którą mogę dać
drugiej OSOBIE
i na tym zbudować
nowy kosmos

 

gwizd gwiżdże

Dodano 25 lipca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

jednak jest fajnie
gdy rozpalony czajnik
buduje sąsiedzką więź
kiedy tak gwiżdże i gwiżdże
upierdliwie nieznośnie
bo ktoś ma utrudniony powrót
aby wyłączyć kuchenkę
i kiedy tak przeciągle pogwizduje
rośnie równolegle
skupienie myśli
i raczej ma to miejsce
w cieplejszych tygodniach
kiedy w wielkim mieszkalnym bloku
większość okien pootwieranych
wszyscy słyszą wszystko
i zastanawiają się
choćby z wrodzonej życzliwości
i troski o bliźniego
czy aby temu
właścicielowi czajnika
nic się nie stało
czy jest sam samotny
i nikt mu nie pomoże
zaleć kawy herbaty
czy może upadł w drzwiach kuchni
i trzeba będzie wezwać karetkę i strażaków
co on tak długo robi
że nie wyłącza czajnika
czy robi to specjalnie
a może weszła kochanica
i zaczęli się obściskiwać
zapomnieli o całym świecie
co się dzieje
serdeczność i współczucie
przebija nawet
przez wkurzone słowa
kolesia z piętra wyżej
który pomstuje
że ten palant znowu
się nie skoncentrował na czajniku
i nie można spokojnie
się ułożyć do snu
i w toku innych jeszcze
reakcji mieszkańców
bloku
powstaje siła
nowego okna na podwórze
:) ;) :-))

 

wiek O

Dodano 25 lipca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

komukolwiek
przyszłoby
do głowy

czy ktokolwiek
kiedykolwiek
z kimkolwiek
gdziekolwiek
jakkolwiek
cokolwiek?

możliwe
że
skądkolwiek
jakikolwiek
cośkolwiek
którędykolwiek

jakiekolwiek
przesunięcie
dokądkolwiek…;;;,,,

 

nowy altruista

Dodano 23 lipca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

z samego siebie
się wyobcowuję
dopuszczam do głosu
tylko cudze myśli
stąpam tylko
po cudzej ziemi
na cudze łożę
życiorysy
cudze pieniądze zarabiam
i nic z tego nie mam
w cudzym słowie
się wyrażam
cudze wartości
buduję
cudzy wiatr
wieje mocno w oczy
a własny ledwiutko
w plecy
takie czasy nastaną
za chwil kilkadziesiąt
chyba że
podkręcę zwieracze

 

proch

Dodano 23 lipca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

obracam się w pył
to jest
nie tylko drobny piasek
również grubsze ziarno
obumarłe wśród plew
i zastygłe
w początkowej fazie
lecę
w takiej postaci
sypnięty poza atmosferę
skaczę na grzbiety
czmychających galaktyk
i wczepiam się w grzywy
pędzących mgławic
a wiatr od gwiazd
smakuje…
smakuję…
…żelaziście

 

wyrzekam (się?)

Dodano 13 lipca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

jestem nieco być może
przewrażliwiony
na punkcie swoim
ale mam wrażenie
że ów świat
przedstawiony mi naokoło
mojej skóry
wypiera się mnie
wyrzeka
jak jakiegoś demonka
i już mnie nie chce
obraził się czy co
w ogóle już go nie interesuję
wypychany jestem
poza wszelkie nawiasy, klamrowe również
owszem owszem
próbuję jakoś się wściubić
ale to jest tak jak z wypornością łodzi
ja-kadłub wbija się w obły ocean
duchowej materii materialnego ducha
i odskakuje jak korek
chyba tylko jakieś większe pęknięcie
twardej osobowości coś by dało
tak żeby wniknąć głębiej
ale w sumie wtedy
może bym utonął
więc może dobrze,
że świat mnie olewa
trudno, spoko, nie obrażam się,
znajdę sobie inny
bez łaski

 

ma – tematyka

Dodano 13 czerwca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

otóż mogę stwierdzić
że poniekąd
znam cię lepiej niż siebie
bo o sobie myślę
tak w pełni
najwyżej 10 razy dziennie
a o tobie
co najmniej 15
;;;
bo dorosły facet
na temat uwielbianej kobiety
może mieć i powinien mieć
gonitwę myśli
wyobrażać sobie na jej temat wszystko
i zresztą wyjść poza wyobraźnię
poczuć wszystkie możliwe i niemożliwe
uczucia i emocje naraz
wtedy będzie wiedział również coś
na swój temat
;;;;
poza tym
ja
jako autystyczny psychopata
postanawiam przeliczać wszystko
i w związku z tym powiem
nieco może odhumanizowując
że w kobiecie do której dążę
nie zakochuję się
że to nie jest miłość
ale czuję do niej
taką oto liczbę
trylion cztery biliony milion pięćset osiem

 

a rytm etyka

Dodano 13 czerwca 2016, w przemyślenia, przez podmiejski

ból i cierpienie to nie matematyka,
tego nie zmierzysz,
każdy ma swoją skalę i porównywanie jej do innych
do niczego raczej nie prowadzi,
bo każdy ma prawo choć przez chwilę
np. w swojej chorobie,
uważać się za centrum wszechświata
- godność osoby ludzkiej zresztą w pełni nam na to pozwala;
może raczej chodzi o to, że cierpienie i ból
to test naszego egoizmu
- czy w sensie długofalowym przesłoni nam
nieszczęścia innych,
czy raczej poznamy wspólnotę ogólnego bycia poszkodowanymi;
albo inaczej – czy obronimy swoją godność,
czy też utoniemy w błocie tak jak Józef K. w Procesie,
skazany na śmierć za to że w ogóle ośmielił się żyć

 

  • RSS